Kiedy już zapadłaś w niepamięć
Oczy zamknęłaś choć były otwarte
Rysowałem w pamięci zdarzenie
Tętniące niezrozumieniem
Alkohol wypłukał zahamowania
Resztki rozumu i zimną krew
Zaszklone oczy i mokre szkło
Endorfiny i twarz w pełni księżyca
Po co Ci to
Łez niezapamiętana chwila
Agonia chwilowa w ekstazie
Czerwień w lustrach odbita
Zawinięte w rulon pościele
Encyklopedia niedomówień
Minąć się z rzeczywistością
Musnąć suchym kącikiem ust
Usilnie szukając bliskości
Szadź na drewnianych okiennicach
Kominek przygaszony doszczętnie
Adele przywitała nietaktownie
Na głośniku nowego smartfona
Era Wodnika przed Tobą.
K.K 6.11.2018
Dawniej: "Poezja i przemyslenia młodego filozofa". Poświęcam tego bloga przede wszystkim mojej twórczości, poezji i przemyśleniom, lecz nie tylko. Blog będzie uzupełniany wszystkim co uznam za ciekawe i godne ukazania. Podziękowania dla ludzi, którzy zmotywowali mnie do tego kroku. Dziękuje za odwiedziny, za komentarze i miłe słowa i krytykę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mężczyzna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mężczyzna. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 13 listopada 2018
czwartek, 4 stycznia 2018
Herbata dla niej.
Kiedy przychodzisz po odpoczynek
Nie mówię wiele, bo ciszy potrzebujesz.
Ulubione kapcie zakładam na Twe stopy.
Myślisz, że zaparzam Ci tylko herbatę...
Filtruję czystą wodę
By za twarda nie była.
Herbatę szeptami muskam
By esencję swą puściła.
Dosładzam napar cejloński
Komplementami dla Ciebie.
Żeś słodka i piękna,
Że żyć bez Ciebie nie zdołam,
Że z Tobą miło spędzać mi czas.
Kilka minut zaledwie
Mam na cały rytuał.
Lecz starannie
Każde słowo dobieram.
Podaję Ci filiżankę
Pełną siebie.
K.Kaczorowski. 4.01.2018
wtorek, 14 października 2014
Moje szczęście
Roztargniony, chwilami zalany zwątpieniami…
Szukając go tam gdzieś między wierszami.
Widząc je w uśmiechu dziecka i jesiennych liściach.
W deszczu, w Słońcu, w winogron kiściach.
Tylko w szczerych rzeczach i czynach.
Wabi i nęci w swe sieci powoli, i cieszy.
Zielonym światłem jest dla pieszych.
Kryje się w człowieku dobrej woli.
Smucić się długo nie pozwoli.
W orzechowych włosach i bladych licach.
W skórze aksamitnej i poszerzonych źrenicach.
W blasku Gwiazdy Zarannej i w objęciu Chrystusa.
W muzycznych pląsach harmonijkowego bluesa.
Tam je znajduję.
Kazimierz Kaczorowski
14.10.14 (edytowano).
środa, 7 maja 2014
Pierwszy i ostatni raz
Dwa bieguny plus i minus
Czerń i biel dobro i zło
Splątane językami i ciężkim oddechem
Dwa bijące serca każde inny nadaje rytm
Jedno w sobie ma pełnię
W drugim pustkę pierwsze chce wypełnić
Splątane dłonie wijące się ciała
To chwila spełnienia i chwila radości
Cielesna przyjemność i rozkosz umysłu
Niepokój o poprawność tego co się stanie
Na bok konwenanse czas rzucić
Oddać się w pełni jednemu pragnieniu
Jak sukkub spijając ślinę z moich ust
Napełniasz się pokojem
Przesiąknięci sobą
Ten jeden jedyny
pierwszy i ostatni
raz
Czerń i biel dobro i zło
Splątane językami i ciężkim oddechem
Dwa bijące serca każde inny nadaje rytm
Jedno w sobie ma pełnię
W drugim pustkę pierwsze chce wypełnić
Splątane dłonie wijące się ciała
To chwila spełnienia i chwila radości
Cielesna przyjemność i rozkosz umysłu
Niepokój o poprawność tego co się stanie
Na bok konwenanse czas rzucić
Oddać się w pełni jednemu pragnieniu
Jak sukkub spijając ślinę z moich ust
Napełniasz się pokojem
Przesiąknięci sobą
Ten jeden jedyny
pierwszy i ostatni
raz
K. Kaczorowski
4.05.14
4.05.14
czwartek, 13 lutego 2014
Dzień zakochanych...
Kochanie kupię Ci kwiaty bo Walentynki...
Słoneczko kupię Ci czekoladki bo Dzień Zakochanych
Zrobię Ci niespodziankę uszykuję relaksującą kąpiel
Uszykuję romantyczną kolację w tle będzie grać muzyka
Wszytko po to by mieć spokój przez 364 dni w roku.
Słoneczko kupię Ci czekoladki bo Dzień Zakochanych
Zrobię Ci niespodziankę uszykuję relaksującą kąpiel
Uszykuję romantyczną kolację w tle będzie grać muzyka
Wszytko po to by mieć spokój przez 364 dni w roku.
czwartek, 9 stycznia 2014
Opcja
Od początku była opcją jedną z wielu
On zaś przedmiotem jej fantazji
Dziś ona mówi przyjacielu
On szuka w innej okazji
On zaś przedmiotem jej fantazji
Dziś ona mówi przyjacielu
On szuka w innej okazji
Kazimierz Kaczorowski
wtorek, 10 grudnia 2013
Przesiąknięty
Przesiąknięty dobrą radą altruista
Niepoprawny antydepresant optymista
Nazwany Aniołem raz dla żartów raz poważnie
Z czystym sercem choć dziwnymi pomysłami przeważnie
Napełniony uczuciem ciepłym jak jądro Ziemi
Ma wady jak każdy obiecuje że je zmieni
czwartek, 25 kwietnia 2013
Lalka
Lalka
Już Ci się znudziła, nie masz chęci się bawić
Znajdziesz sobie nową,lepszą tę rzucasz w kąt.
Czujesz się jak ekshibicjonista w letnie popołudnie.
Już nie ważne kim dla Ciebie była ta kolejna...
Spogląda na Ciebie ukradkiem z odrazą...
Była Twą ulubioną, przestała bawić tak prędko.
Już nową masz w dłoni,owijasz między palcami.
To piękne uczucie świeżości między ustami.
Oczy Ci świecą żądza władania i posiadania...
Nie pragniesz więcej niż mogą Ci dać.
Chcesz mieć to na wyłączność, sam/sama wiesz.
Ja tylko jak Mariusz Max Kolonko mówię jak jest.
K.Kaczorowski
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Potrzebuję twego wsparcia...
Potrzebuję Twego wsparcia, Twojej dłoni.
Potrzebuję kogoś kto od pokus mnie uchroni.
Ufam Tobie i wiem, że ty mi pomożesz.
Twoje słowo, gest i bliskość wiele może.
Mów mi zawsze nie pal, kiedy sięgam
po papierosa, przestanę tylko pomóż, przysięgam.
Mów mi zawsze nie pij kiedy trzymam butelkę.
Wiem, że to się uda, bo serce masz wielkie.
Twój dar przekonywania ma wielkie znaczenie,
A kiedy dochodzi do tego moje sumienie...
Potrafię się oprzeć każdej pokusie.
Wystarczy byś była, kochała, nie muszę żyć w luksusie.
Wytykaj mi moje błędy, bo chcę być człowiekiem,
A jak wiadomo człowiek mądrzeje z wiekiem.
Choć z wiekiem więcej pokus, błędów i niedopatrzeń.
Pomóż by było jak najmniej takich zdarzeń.
Po prostu bądź kochaj i daj się kochać kobieto.
A ja dam radę wszystkim pokusom i podnietom.
Potrzebuję kogoś kto od pokus mnie uchroni.
Ufam Tobie i wiem, że ty mi pomożesz.
Twoje słowo, gest i bliskość wiele może.
Mów mi zawsze nie pal, kiedy sięgam
po papierosa, przestanę tylko pomóż, przysięgam.
Mów mi zawsze nie pij kiedy trzymam butelkę.
Wiem, że to się uda, bo serce masz wielkie.
Twój dar przekonywania ma wielkie znaczenie,
A kiedy dochodzi do tego moje sumienie...
Potrafię się oprzeć każdej pokusie.
Wystarczy byś była, kochała, nie muszę żyć w luksusie.
Wytykaj mi moje błędy, bo chcę być człowiekiem,
A jak wiadomo człowiek mądrzeje z wiekiem.
Choć z wiekiem więcej pokus, błędów i niedopatrzeń.
Pomóż by było jak najmniej takich zdarzeń.
Po prostu bądź kochaj i daj się kochać kobieto.
A ja dam radę wszystkim pokusom i podnietom.
Autorstwo własne.
czwartek, 26 lipca 2012
Kobieta w ramionach...
Kobieta w ramionach ukochanego
Objęci w chwili namiętności
Chwytają chwile czasu ulotnego
Absolutnie nie bacząc na przeszkody
Między nimi jest coś wiecej niż pociąg
Coś więcej niż zauroczenie czy romans
Intencje zawsze w sercach czyste
Ewidentnie on chce powiedzieć dwa słowa...
Z Dedykacją dla Angel Dark
K.K.
środa, 3 sierpnia 2011
Miłość czy chemia? część pierwsza
W życiu prawie każdego człowieka przychodzi taki moment jak zadurzenie, zauroczenie i zakochanie. Bynajmniej ja nie znam takiej osoby, która by z tym się nie spotkała.
O tym, że ktos nam sie podoba, czujemy do niej pociąg decyduje kilka czynników. Są to przedewszystkim wygląd, feromony, hormony i charakter.
Dlaczego wymieniłem je akurat w tej kolejności? Moim zdaniem są ułożone gradacyjnie od najważniejszych po ważne.
Każdy z nas ma swój obraz wymarzonego partnera. Dla jednego to szczupła blondynka o długich nogach i pięknych niebieskich oczach, dla drugiego niska, puszysta brunetka w lokach o czarujących brąz oczach, a dla jeszcze innego wysoka kobieta o kruczo czarnych włosach sięgających po łopatki o penetrujących czarnych jak węgielki oczach i bladej skórze.
Jednak wygląd to nie wszystko. Wiele badań wykazało, że bardzo duży wpływ na nasze realcje i zachowania mają feromony. Dzięki "miłosnym hormonom" masz zaróżowione policzki, gładką cerę, błyszczące oczy i większe źrenice. Zdarza się, że spotykasz kogoś przypadkiem i już wiemy, że to ten (ta) albo żaden (żadna). Są tacy, którzy wierzą, że to feromony – bezwonne sygnały wysyłane i odbierane poza naszą świadomością. Inni twierdzą, że to szósty zmysł albo wierzą, że miłość jest darem boskim. Naukowcy natomiast wiedzą na pewno jedno – miłość – odwieczne natchnienie poetów – jest tylko grą hormonów. Stan zakochania wywołują substancje chemiczne, które działają na mózg (a nie na serce!) jak narkotyk. Dlatego dużo prawdy jest w starym powiedzeniu, że gdy budzi się miłość, zasypia rozum.
A co z hormonami? Z czasem nie możesz od ukochanej osoby oderwać myśli. Gdy nie ma jej przy tobie, czujesz bolesną tęsknotę. Pragniecie każdą wolną chwilę spędzać razem, patrząc sobie w oczy, trzymając się za ręce i całując. To wzrost w mózgu poziomu dopaminy, hormonu spokrewnionego z amfetaminą, który sprawia, że na obiekt swoich uczuć patrzysz bezkrytycznie, a jego wady wydają ci się urocze. Odkrywacie w sobie podobieństwa, pragniecie tego samego. Chodzisz z nim na basen, mimo że nie umiesz pływać i boisz się wody. Towarzyszysz jej w zakupach, choć tego nie cierpisz. Przypływ aktywności, bezsenność, utrata apetytu, drżenie rąk, kołatanie serca, przyśpieszony oddech, ekstaza, ale także niepokój oraz strach przed utratą ukochanej osoby to również wpływ dopaminy...
Jeśli ukochana osoba regularnie do ciebie dzwoni, wysyła sms-y albo spędza z tobą dużo czasu, świat jest piękny. Ale wystarczy, że spóźni się, a w jednej chwili ogarnia cię apatia, przygnębienie, nie możesz się na niczym skoncentrować. Pogrążasz się w czarnych myślach. Może już mnie nie kocha? Zamartwiasz się, dopóki nie usłyszysz w słuchawce ukochanego głosu. Wówczas znowu ogarnia cię wielkie szczęście. Rozmaitość nastrojów oraz obsesyjne myśli na temat ukochanej osoby to wina gwałtownego spadku poziomu serotoniny w mózgu, który powoduje totalny chaos w komunikacji komórek nerwowych. Mniej serotoniny to większy niepokój. I gdy coś się nie układa, popadasz w stany depresyjne.
W czasie burzy hormonalnej w mózgu produkcja hormonów płciowych – męskiego testosteronu i żeńskich estrogenów – sięga zenitu. Decydują one o tym, ile możemy dać i ile czerpać z kontaktu intymnego, dlatego w okresie największych uniesień mamy nieustanny apetyt na seks i najchętniej nie wychodzilibyśmy z łóżka.Gdy hormony wracają do równowagi, wyciszeniu ulega też szał ciał. Ale seks wciąż odgrywa w związku ważną rolę, bo cementuje bliskość. A stopień tej bliskości wpływa na jakość intymnych zbliżeń. Dlatego wiele par, które czas pierwszych uniesień mają już za sobą, nadal pała do siebie gorącym pożądaniem. Jak im się to udaje? Unikają rutyny, która jest zgubna dla związku i namiętności, za to wciąż odkrywają siebie na nowo.
Jednak jeśli wszystkie reakcje chemiczne przestają działać jak należy, partnerzy nie są zadowoleni ze współżycia, a ich relacje obfitują w kłótnie i niepotrzebny stres oznacza to koniec namiętności, koniec szaleństwa i koniec wielkiej miłości. Czasami są to spokojne rozejścia, czasami pełne niedomówień i kłamstw burzliwe rozstania poprzedzone zdradą.
CDN...
Subskrybuj:
Posty (Atom)