Ceremonia japońska łaknie jadeitu i tatami maty.
Ceremonia polska pragnie zachwycać swoich gości.
Od wieków kraina ta znana jest z wielkiej otwartości.
Nasz naród bardzo późno poznał czaju aromaty.
Przyjacielu życie za krótkie na zwietrzałe herbaty.
Jako laik nabyłem po taniości ziele wątpliwej jakości.
Dziś wiem, że nie warto szczędzić na zdrowiu i przyjemności.
Skosztowałem, zapłakałem i spisałem na straty.
Przypłynęła do nas z Indii ledwo lat temu trzysta,
A znajdziesz ją w każdej kuchni w każdym domu.
Chińska, asamska, japońska z przyprawami lub czysta.
Nie ważne czy pogoda słoneczna, czy mglista,
Delektujesz się w ciszy lub przy muzyce z gramofonu.
Lecz pamiętaj o etykietach nawet gdy jest to instant.
Kazimierz Kaczorowski
Szczecin 21.01.2020
Dawniej: "Poezja i przemyslenia młodego filozofa". Poświęcam tego bloga przede wszystkim mojej twórczości, poezji i przemyśleniom, lecz nie tylko. Blog będzie uzupełniany wszystkim co uznam za ciekawe i godne ukazania. Podziękowania dla ludzi, którzy zmotywowali mnie do tego kroku. Dziękuje za odwiedziny, za komentarze i miłe słowa i krytykę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą herbata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą herbata. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 21 stycznia 2020
czwartek, 4 stycznia 2018
Herbata dla niej.
Kiedy przychodzisz po odpoczynek
Nie mówię wiele, bo ciszy potrzebujesz.
Ulubione kapcie zakładam na Twe stopy.
Myślisz, że zaparzam Ci tylko herbatę...
Filtruję czystą wodę
By za twarda nie była.
Herbatę szeptami muskam
By esencję swą puściła.
Dosładzam napar cejloński
Komplementami dla Ciebie.
Żeś słodka i piękna,
Że żyć bez Ciebie nie zdołam,
Że z Tobą miło spędzać mi czas.
Kilka minut zaledwie
Mam na cały rytuał.
Lecz starannie
Każde słowo dobieram.
Podaję Ci filiżankę
Pełną siebie.
K.Kaczorowski. 4.01.2018
czwartek, 5 stycznia 2017
Siorbanie
Z zielonkawego naparu smużka pary się unosi.
Aromatem już w całym mieszkaniu kusi.
Drobny osad już przy denku filiżanki,
Można użyć kubka można też i szklanki.
Złapałem za ucho pociągam ustami.
(siorb, siorb)
Kochanie nie siorb! - Słyszę za drzwiami...
Jesteś niegrzeczny, niewychowany...
Nawet się nie waż robić tak u mamy.
Odkładam herbatę i zwracam się do mej damy:
Moja droga nie przesadzaj z niewychowaniem
Przy herbacie dobrze czuję się z chlipaniem.
To pomaga głębię smaku wydobyć z naparu
Z siorbaniem o wiele lepszy smak wywaru.
Spogląda na mnie moja miła bez uśmiechu...
Odpowiadam jej w pośpiechu:
Obiecuję Tobie, tak jak tu stoję
Będę siorbał sam, bądź jak jesteśmy we dwoje.
U mamy zaniecham tego czynu
Będę pijał małe ilości płynów.
Kazimierz Kaczorowski 12.12.2015
Aromatem już w całym mieszkaniu kusi.
Drobny osad już przy denku filiżanki,
Można użyć kubka można też i szklanki.
Złapałem za ucho pociągam ustami.
(siorb, siorb)
Kochanie nie siorb! - Słyszę za drzwiami...
Jesteś niegrzeczny, niewychowany...
Nawet się nie waż robić tak u mamy.
Odkładam herbatę i zwracam się do mej damy:
Moja droga nie przesadzaj z niewychowaniem
Przy herbacie dobrze czuję się z chlipaniem.
To pomaga głębię smaku wydobyć z naparu
Z siorbaniem o wiele lepszy smak wywaru.
Spogląda na mnie moja miła bez uśmiechu...
Odpowiadam jej w pośpiechu:
Obiecuję Tobie, tak jak tu stoję
Będę siorbał sam, bądź jak jesteśmy we dwoje.
U mamy zaniecham tego czynu
Będę pijał małe ilości płynów.
Kazimierz Kaczorowski 12.12.2015
środa, 15 lipca 2015
Rooibosowe szaleństwo...
Rooibosowe szaleństwo czyli czerwono mi.
Od dawna nie publikowałem ... czegokolwiek. Dziś postanowiłem przerwać ciszę i podzielić się z wami doznaniami.(Post zawiera nieodpłatne lokowanie produktu)
Wybrałem się dziś na przejażdżkę rowerem. Po drodze wpadłem na pomysł by kupić jakieś owoce bo witamin nigdy dość... Wstępując do sklepu dyskontowego, którego nazwy nie wymienię zauważyłem "promocję" na Rooibosa.( Dla niezorientowanych co to jest rooibos polecam dawniejszy wpis herbaciany: herbata.) Nie był bym sobą gdybym z takiej okazji nie skorzystał... Za trzy opakowania "Herbaty ziołowej ekspresowej aromatyzowanej" zapłaciłem 6 zł bez trzech groszy.
Tak wygląda mój zakup plus zwykły Rooibos bez dodatków, który od dawna ma swoje miejsce w mojej szafie:
Jak widać na załączonym zdjęciu nowe nabytki to:
- Rooibos karmel
- Rooibos ze skórką pomarańczy i słodkim cynamonem
- Rooibos wanilia z Madagaskaru i miód
Czas na degustację i opis :
Karmel
aromat: słodki, wyczuwalny karmelowy, bardzo intensywny
smak: słodki, smak czerwonokrzewu z lekką nutą karmelu jak dla mnie bez szaleństwa
Skórka pomarańczy i słodki cynamon
aromat: intensywny pomarańczowy z nutką cynamonu bardzo przyjemny
smak: o dziwo kubki smakowe rozpoznają skórkę pomarańczy cynamon nie wyczuwalny.
Wanilia z Madagaskaru i miód:
aromat: delikatny, zmysłowy, wyczuwalna nuta miodu i szczypta wanilii, lekka nuta karmelowa
smak: smak czerwonokrzewu bez większych doznań smakowych
Oceniając te trzy nowe nabytki starałem się brać pod uwagę wszystkie aspekty (smak, aromat i cenę). Cena świadczy o jakości więc wiedziałem, że nie ma co spodziewać się szału. Lecz bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie druga opisywana pozycja. Pomarańcza ma tu przewagę i jest moim numer 1. Zaraz po niej jest wanilia i miód następnie karmel.
Dodam, że mam jeszcze czerwonokrzew z miętą innej firmy. Jeśli brałbym pod uwagę jeszcze tę próbkę znalazła by się przed karmelem.
poniedziałek, 7 lipca 2014
Rozkoszując się czerwonym naparem...
Rozkoszując się czerwonym naparem postanowiłem napisać coś sensowniejszego. Niestety smak tytoniu nie polepsza smaku czerwonej herbaty zwanej Pu-erh, a nieświadomość? ... Doszukując się prawdy dowiedziałem się, że to co piję w tym momencie to nawet nie jest herbata i nie piję Pu-erh tylko Rooibos... Cóż to jest? O tym napiszę trochę niżej.
Siorbię od niedawna yerba mate (ostrokrzew paragwajski), a moja przygoda z herbatami i innymi naparami sięga już dekady. Jako młodzian bardzo zasmakowałem w herbatach smakowych z dodatkami gdyż miałem dość już zwykłej czarnej herbaty i wstrętnych fusów, do których podejście zmienia się z wiekiem i świadomością magii suszu.
Pierwsze herbaty zakupywałem z wielką ochotą w niepolskich sieciach dyskontowych typu Biedronka. Tu zakupiłem pierwszy raz zieloną herbatę z nutka cytryny jak i moją ulubioną czarną z dodatkiem bergamotki tzw Earl Grey.Jakież szaleństwo w moim podniebieniu wywołuje ta herbata.
Wracając do wspomnianej na samym początku Rooibos. Jest to czerwonokrzew pochodzący z czarnego kontynentu. Czerwonokrzew osiąga wysokość do 2 metrów, a jego liście są podobne do naszych zacnych igieł sosny (z których też można przyrządzać napary). Trzeba nadmienić że czerwonokrzew nie jest związany z rodziną herbat. Dzieli je nawet cały kontynent.
Nie będę rozpisywać się na temat tego jak działa i jakie składniki ma w sobie dany napar. Jeśli ktoś jest zainteresowany to odsyłam do lektury np tu: naturaherbaty lub polecam serdecznie kanał na YT Czajnikowy.pl.
Dziś natomiast chciał bym wrócić do yerby, z którą pierwszy raz spotkałem się rok temu.
Nie będę opisywać przygód związanych z tym naparem. Chciał bym się podzielić tylko z jednym bardzo dla mnie miłym doświadczeniem. Otóż picie Yerby minimalizuje lub zwalcza do zera kaca (możliwe że tak działa tylko na moją osobę, nie słyszałem o innych takich przypadkach). Pierwszy raz popijałem yerbę z alkoholem podczas imprezy urodzinowej mojej bardzo bliskiej znajomej. Serdecznie pozdrawiam z miejsca Dominikę. Otóż jak wiadomo yerba pobudza ma w sobie dużą dawkę mateiny (coffeina w kawie mateina w mate i teina w herbacie) więc bawiłem się przednio i energii mi nie brakowało. Nie myslałem o skutkach ubocznych jakie może mieć zmieszanie alkoholu etylowego z tym związkiem... Na szczęście nic wielkiego się nie stało. Ba pijąc jak na kulturalnego Studenta podczas 18stki dość sporą liczbę kieliszków popijając mate byłem w stanie iść do pracy tego samego poranka bez bólu głowy, niestrawności i innych nieprzyjemności (nie licząc ogólnego niewyspania).
Także polecam każdemu kto chciał by w granicy rozsądku wypróbować Yerbę w taki lub inny pro-zdrowotny sposób.
K. Kaczorowski


czwartek, 1 maja 2014
Mate
Gorycz w ustach
Smak niesamowity
Smak niesamowity
Dzbanuszek rureczka
Napar wyśmienity
Moc do kawy jest zrównana
Pijąc wieczorkiem lepiej wstaje się też z rana.
Kazimierz Kaczorowski,
1.05.14
Subskrybuj:
Posty (Atom)

