Ciasteczka

niedziela, 18 października 2015

Znamiona

Wczorajszy dzień jak rwąca woda...
Kawa niedopita, niedosłodzona.
Nadgryziony tost, w połowie dopieczony.
Wyrwana kartka papieru z pustego zeszytu.

Już nikt mi tego nie ukradnie, nikt mi tego nie zabierze...
Na zawsze wczorajszego będę nosił znamiona.
Dziś dosłodzę kawę, dopiję wieczorem zmęczony.
Kartka zapełniona wyląduje w biurku bez zachwytu.



Kazimierz Kaczorowski 18,10,15

czwartek, 15 października 2015

Pudełko

Zamknąłem się w maleńkim pudełku.
Na własną prośbę ku uciesze umysłu.
Na prośbę mego ucha by uciec od zgiełku.
Było ciemno z błagania pierwszego zmysłu...

Odpocząć od barw wszelakich chciało oko,
Od ogromu jaskrawości, błysków i światła.
Myśl chciała powędrować gdzieś w głąb
W odmętach podświadomości zgasła.
Kazimierz Kaczorowski
15.10.2015

środa, 30 września 2015

Ja

Mam pełno słabości
Bywam niecierpliwy
Brak mi czasem odwagi
Niekiedy jestem leniwy
Czasem po prostu słaby

Tak bywa
lecz to nadal ja...



Przewrażliwiony chwytam się za serce
Przeczulony na pewne sprawy
Wyolbrzymiam lub lekceważę
Za dużo gadam i nie chcę słuchać
Bywam oschły bezczelny zarozumiały

Taki bywam
ale to nadal ja...



Czasami zrobię coś w pośpiechu nie pomyślę
Skutkiem bywają krzyki płacze nieporozumienia
Czasami chcę zapomnieć lub obrócę to w śmiech
Śmieję się samotnie przez chwilę
Później łkam jak malec czekając na przebaczenie

Kto by pomyślał
że to ja...


Bywają  dni że się upijam
zapalę gdy nabiorą chęci
I mam w nosie przecinki
Ortografia i gramatyka też poszły w las
Bywa że robię z siebie idiotę

Mógłbym wymieniać bez końca
I nic nie zmieni tego że to ciągle ja...


Jedyne co się zmieni to Twoje pojęcie
Pojęcie o mnie i o jeszcze jednym słowie...

Jeśli usłyszę "kocham Cię"
Zapytam czy wiesz co znaczą te słowa
Nie razem lecz każde z osobna...
Odeślę do tego tekstu do źródła prawdy
Siebie doskonale zobrazowałem

Zapytasz więc co z miłością ?
Co znaczy kochać?

Kochać to być pełnym miłosierdzia
Wybaczać bez końca do śmierci
Wszelkie słabości, wady i błędy
Tu prawdziwie pojmujesz czy kochasz...
Czy jesteś godzien przyjąć na siebie ciężar miłości?


środa, 15 lipca 2015

Rooibosowe szaleństwo...

Rooibosowe szaleństwo czyli czerwono mi.

Od dawna nie publikowałem ... czegokolwiek. Dziś postanowiłem przerwać ciszę i podzielić się z wami doznaniami.(Post zawiera nieodpłatne lokowanie produktu) 


Wybrałem się dziś na przejażdżkę rowerem. Po drodze wpadłem na pomysł by kupić jakieś owoce bo witamin nigdy dość... Wstępując do sklepu dyskontowego, którego nazwy nie wymienię zauważyłem "promocję" na Rooibosa.( Dla niezorientowanych co to jest rooibos polecam dawniejszy wpis herbaciany: herbata.) Nie był bym sobą gdybym z takiej okazji nie skorzystał... Za trzy opakowania "Herbaty ziołowej ekspresowej aromatyzowanej" zapłaciłem 6 zł bez trzech groszy. 
Tak wygląda mój zakup plus zwykły Rooibos bez dodatków, który od dawna ma swoje miejsce w mojej szafie:

Jak widać na załączonym zdjęciu nowe nabytki to:
  • Rooibos karmel
  • Rooibos ze skórką pomarańczy i słodkim cynamonem
  • Rooibos wanilia z Madagaskaru i miód
Czas na degustację i opis :

Karmel
aromat: słodki, wyczuwalny karmelowy, bardzo intensywny
smak: słodki,  smak czerwonokrzewu z lekką nutą karmelu jak dla mnie bez szaleństwa 
Skórka pomarańczy i słodki cynamon
aromat: intensywny pomarańczowy z nutką cynamonu bardzo przyjemny 
smak: o dziwo kubki smakowe rozpoznają skórkę pomarańczy cynamon nie wyczuwalny.

Wanilia z Madagaskaru i miód:
aromat: delikatny, zmysłowy, wyczuwalna nuta miodu i szczypta wanilii, lekka nuta karmelowa
smak: smak czerwonokrzewu bez większych doznań smakowych

Oceniając te trzy nowe nabytki starałem się brać pod uwagę wszystkie aspekty (smak, aromat i cenę). Cena świadczy o jakości więc wiedziałem, że nie ma co spodziewać się szału. Lecz bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie druga opisywana pozycja. Pomarańcza ma tu przewagę i jest moim numer 1. Zaraz po niej jest wanilia i miód następnie karmel. 

Dodam, że mam jeszcze czerwonokrzew z miętą innej firmy. Jeśli brałbym pod uwagę jeszcze tę próbkę znalazła by się przed karmelem. 




wtorek, 14 kwietnia 2015

Mojej Sikorce

Przyleć ptaszyno na gałązkę wierzbową
Czas bezchmurny, słoneczny i pogodny
Już wypatruję Ciebie, podróż nas czeka.
Pokazać chcę Tobie leśną krainę.

Ujrzysz cudnie białą korę brzozową
Co przyozdabia życzliwość matczyną.
Przycupnąć wśród jej korzeni dobra rada,
Kiedy strapiona dusza i ciało zmartwione.

Zatrzymamy się w kaliny kwiatach.
Byś ujrzała jak podobna doń jesteś.
Gdy spragniona słodyczy szepniesz do ucha,
Zabiorę Cię gdzie lipa miodnym zapachem kusi.

Gdy już zechcesz byśmy gniazdo zbudowali,
Pofruniesz ze mną po radę w gałązki leszczyny.
Uwijając gniazdo sosnowego igliwia uzbieram
Byś wygodne miała posłanie i czuła się bezpiecznie.

Po wszystkim pokażę Tobie z cisowej korony
Widok na grądy gdzie odlecimy przed dniem ostatnim
Będziemy szukać starego dębu jemioły
By nie zbliżyć się do deski klonowej.


Kazimierz Kaczorowski
30,03-14,04.15
Sarze.