Ciasteczka

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Tylko krok

Nie ma odwagi by zrobić do przodu krok
Mija od tego zdarzenia kolejny rok
Życie ubogie jak jej wdzięk osobisty
Tusz rozmazany na policzkach na dłoniach blizny
Nie poznała na swej drodze odpowiedniego mężczyzny
Nie warte zachodu otaczały ją twarze
Co dzień pozbawiały marzeń
Wampiry uczuciowe emocjonalne
Jej zachowanie przez to tak fatalne
Bessa od chwili załamania nerwowego
Lista życzeń trafiła do kanału ściekowego
Optymizm został za spalonym mostem
Pozostał tylko do twardych używek dostęp
Miała ostatnią szansę by przyjąć dłoń pomocną
Wybrała niewłaściwie ostatnią wyprawę nocną

niedziela, 29 grudnia 2013

Niespełnione obowiązki

Niespełnione obowiązki kilka przykrych słów
Kłótnia goni kłótnie nie urywajmy sobie głów
Kilka błachych spraw kilka cięzkich dni
Przez to kilka obcych słów w środku sie tli
Jedno słowo za dużo tu czai się lawina
Moja wina moja wina moja błacha wina.

piątek, 27 grudnia 2013

Nie chciała

Nie chciała słyszeć kłamstwa z jego ust
sama kłamała
Innego kochała po cichu
po nocach łkała
Emocje wzbierazły z każdym milczeniem
sprawy tuszowała
Kochać to przecież tak wiele
rady nie dawała
Łzy roniła przez własną głupotę
przyznać się nie chciała
Ani razu nie myślała by wyjawić prawdę
 innych uprzedzała
Może właściwie może w jej osądach
ta druga osoba i tak sie dowiedziała

czwartek, 26 grudnia 2013

Wielka nadzieja w lepsze dziś...

Wielka nadzieja w lepsze dziś lepsze jutro
Pociąg rusza zostawia za sobą ślad wczorajszego dnia
Zostawia za sobą smugę wczorajszych marzeń
Pozostawione setki myśli setki pragnień gdzieś daleko
Za sobą z wiatrem z nurtem potoku pędem nieustannym
Teraz nowe myśli perspektywy krążą i kreują świat
Nowy świat lepszy niż wczorajszy bo ten własny
Nie dyktowany przez jednostki czy ugrupowania
Indywidualnie piąć się w górę mamy chęci
Egoistycznie spoglądając na ludzi chcemy
Altruizm przecież już tak nie modny taki stary

Nie liczymy godzin i dni tych straconych
Pragnienia ważniejsze stają się niż strach
Nie ważne są upadki powiedzą silni
Nie ważne są rany powiedzą wytrwali
Obelgi niesłusznie rzucane w naszą stronę
Mocniejszymi nas czynią i doświadczonymi
Bezkrytycznie przyjąć nie zdołamy fałszu
Prawda umacnia nas w sobie
Fałsz zakłóca współistnienie


Kazimierz Kaczorowski 26.12.2013