Ciasteczka

poniedziałek, 10 czerwca 2013

"Facebook niczym pamiętnik...

"Facebook niczym pamiętnik. Jak się czujesz gdy widzisz zdjęcie osoby, która była Ci bliska?"     Sz. P. Frankowski


     Słowa przyjaciela natchnęły mnie do przemyśleń. Taki spontaniczny wybryk mojego umysłu. Być może spowodowane zostało to przez podwyższoną dawkę kofeiny i innych składników zawartych w ostrokrzewie paragwajskim. Właśnie w tym momencie raczę się świetnym wywarem wspomnianego krzewu, który zakupiłem dzisiejszego pięknego dnia. Dodam, że mamy poniedziałek...
Facebook jako okrojony pamiętnik.
     Zanim przejdę do meritum chciał bym zwrócić na słuszność pierwszej części przytoczonego cytatu.
"Facebook niczym pamiętnik." O tak jest to jeden (o ile nie jedyny taki) z portali społecznościowych gdzie widnieje tzw "oś czasu". Każdy z nas, może dodać dzień, miesiąc, rok do wydarzenia, które publikujemy (często nie zdajemy sobie sprawy, jak to może wpłynąć na nasze życie). Dane zawarte w postach, zdjęciach i aplikacjach przez ogrom czasu są gromadzone w bazach danych zanim zostaną zarchiwizowane. Po pewnym czasie wertując własny profil, możemy zauważyć jak zmieniało się nasze "social life". Portal ten można porównać do bardzo okrojonego pamiętnika. Dlaczego okrojonego? Z bardzo prostego powodu. Po prostu nie chwalimy się tu rzeczami, które mogły by diametralnie zmienić nasze życie o 180 stopni. Człowiek bez zaburzeń psychicznych, który ma poukładane w głowie i nie wykazuje zachowań patologicznych nie uploaduje na portalu zdjęć, czy postów, które mogły by go ośmieszyć, podważyć jego autorytet lub co gorsza narazić na odpowiedzialność karną. Nikt normalny nie napisze: "Wczoraj kupiłem grama marihuany. Zacny towar" czy "Dziś żona nie chciała się ze mną kochać. Wybieram się do burdelu". Takie przykładowe wpisy mogły by oczywiście zostać wykorzystane przeciwko postującemu.

Jak czuję się gdy widzę zdjęcie osoby, która była mi bliska...
    Za tym pytaniem mam przed oczami kilka innych pytań, które ułatwiły by mi odpowiedź.
1. Kim ta osoba dla mnie była? Jakie utrzymywaliśmy relacje?
2. Dlaczego "była"? Czy przez nieoczekiwaną śmierć? Czy przez decyzję, po której wiele między nami się zmieniło...

W różnych przypadkach mogę czuć się odmiennie. Zależnie jak wspominam daną osobę. Czy mam uraz z nią związany. Czy była osobą mi na tyle bliską, że oddałem jej część siebie. Nie ma jednej jedynej uniwersalnej odpowiedzi na to pytanie. Więc nie jestem w stanie odpowiedzieć na nie. 

Nie chcę interpretować pytania zadanego przez Sz.P. na własne potrzeby.  Zadam tylko pytanie, które pojawiło się na samym końcu przemyśleń. 

Czy powinienem coś czuć skoro ta osoba już nie jest mi bliska?

Kazimierz Kaczorowski

czwartek, 9 maja 2013

To już 2 lata.

To już dwa lata odkąd prowadzę bloga.

Przez cały czas się uczę czegoś nowego. Rzadko mam czas na coś większego za to przepraszam Tych, którzy liczą na częste wpisy i częste dodawanie moich wierszy. Ostatnio nie czuję się najlepiej (skręciłem kostkę, nie mam weny zawsze jest coś innego do roboty). Bynajmniej tak sobie wmawiam. Dziś chcę podsumować statystycznie całe dwa lata działalności oraz ostatni rok. 

A więc przez całe dwa lata:
  • opublikowałem  71 postów ( w tym 20 przez ostatni rok)
  • w pamięci 5 wersji roboczych nie opublikowanych (czekają na moderację)
  • średnio publikowałem dwa do trzech postów na miesiąc
  • łącznie wyświetlono mojego bloga ponad 5 tysięcy razy
  • mam 10-ciu stałych obserwatorów
  • pod postami umieszczono łącznie 164 komentarze.
Tak dla oczu obserwatorów dodam kilka screenów: 





Dziękuję jeszcze raz wszystkim za wsparcie. Za motywowanie mnie do dalszego tworzenia i rozmyślania. Dziękuję, że poprawiacie mnie kiedy popełnię błędy (bo niestety popełniam je często i nie staram się tłumaczyć że to z pośpiechu czy innego powodu. Czasami zgubię literkę czasami napiszę jakiś wyraz nie zachowując podstaw ortografii. Zdarza się i to często. Za to przepraszam jeszcze raz. Nie zawsze słownik internetowy czy wordowski poprawi to co napiszę. 

Życzę udanego dnia , tygodnia i weekendu. (Jak to miała w zwyczaju mawiać i zapewne dalej ma Pani Irena Kiedrowska ).

Pozdrawiam wszystkich Serdecznie.

Kazimierz Kaczorowski.


czwartek, 25 kwietnia 2013

Lalka

Lalka


Już Ci się znudziła, nie masz chęci się bawić
Znajdziesz sobie nową,lepszą tę rzucasz w kąt.
Czujesz się jak ekshibicjonista w letnie popołudnie.
Już nie ważne kim dla Ciebie była ta kolejna...

Spogląda na Ciebie ukradkiem z odrazą...
Była Twą ulubioną, przestała bawić tak prędko.
Już nową masz w dłoni,owijasz między palcami.
To piękne uczucie świeżości między ustami.

Oczy Ci świecą żądza władania i posiadania...
Nie pragniesz więcej niż mogą Ci dać.
Chcesz mieć to na wyłączność, sam/sama wiesz.
Ja tylko jak Mariusz Max Kolonko mówię jak jest.




K.Kaczorowski





środa, 27 marca 2013

Jedno spojrzenie


Wystarczył jeden uśmiech jedno spojrzenie
Chwila skupienia zastanowienie
Nieśmiałe początki i chwila odwagi
Trochę mniej wstydu więcej powagi
Miłe rozmowy chwile ulotne otulone w nadzieję
Spacery tam gdzie szumią knieje.
Wieczorne telefonowanie powierzone tajemnice
Wiele słów rzuconych na wiatr niespełnione obietnice
Ciągłe myśli o niej pierwsze świadome śnienie
Początek wakacji niespodziewany całus olśnienie
Codzienne rozmyślanie nad następnym spotkaniem
Przyspieszony oddech skołatane serce zakochanie?
Dłonie pełne pracy skołowana głowa i myśli szukanie
Niedopowiedzenie chwila rozterki niedowierzanie
Dziesiątki godzin spędzonych na różne sposoby
Coraz to nowsze poznane osoby
Rezygnacja zamydlenie oczu i odrzucenie
Kłótnie niesnaski niezadowolenie
Wieczne problemy i zwodzenie
Wiele godzin prób wylane poświęcenie
Niezrozumienie zazdrość brak szczerości
Załamanie nerwowe zwątpienie w miłości
Omijanie tematu tuszowanie spraw
więcej śmiechu niż szczerych braw
Czas świetnie spędzony wiele miłych chwil
Nie cofnąłbym się by coś zmienić w tył
Te same oczy inne w nich cienie
Jedna smutna twarz jedno spojrzenie.

Kazimierz Kaczorowski




niedziela, 24 marca 2013

Ciemna masa - czyli przebudźmy się.

"Największa bzdura zawsze sprzeda się."
"Kup dwa opakowania tego pasztetu a trzeci otrzymasz gratis"
"Cena Tylko 9,99"
"Kliknij lubię to wyślij linka do 100 znajomych, a my rozlosujemy spośród Was kilkanaście osób ,które otrzymają tego oto iPhone bo nie ma folii ochronnej"
Takie i inne chwyty reklamowe stosuje się by wykorzystać naiwność zwykłego szarego człowieka. Co więcej jesteśmy narażeni coraz częściej na "sensacyjne bzdury" w internecie jak i TV. Jakie szczęście, że moje obcowanie z "puszką do mielenia mózgu" jest sporadyczne.  
Takie i inne chwytliwe nagówki artykułów zachęcają do czytania  w popularnym serwisie informacyjnym.
Rozpocząłem wpis od cytatu z "Rakiety" utworu zespołu Kabanos. Tak spodobał mi się ten utwór tak bardzo, że postanowiłem coś od siebie dodać tu na mojej stronie. Temat bardzo rozległy i można byłoby się rozpisywać stronami o głupocie internautów czy zwykłych ludzi narażonych na masowe wpajanie informacji przez media. A  tu macie utwór:



          Czego to nie wymyślą dziennikarze, reporterzy czy redaktorzy by ich strona, gazeta się sprzedała, czy sama osoba była znana. Informacja i jej pochodne znane jako plotki i ploteczki są bardzo szybko przechwytywane przez ludzi, którzy nie potrafią oddzielić prawdy od fikcji, a często nie mają własnego życia i chcą żyć życiem celebrytów . Wielkie tabloidy, które świadomie nawiązują do końca świata zmieniają się w eksplozję promocji nie dla idiotów... Czy aby na pewno? Czy aby na pewno nie jesteśmy idiotami, którzy wierzą w to co poda się nam na talerzu? Dlaczego niby miało by tak być? Przecież mamy prawo wierzyć w co się nam podoba i mamy prawo do własnego zdania. Fakt. Czy aby na pewno do końca jesteśmy świadomi że to nasze zdanie? Czy aby nie powtarzamy czyichś słów, domysłów i przekonań w ślepym przekonaniu, że są właściwe? 
          Manipulacja i jej sposoby potrafią zadziwić człowieka. Nawet nie wiemy ile jest jej sposobów i jak bardzo wpływa na nas każdego dnia. "Przecież to jest nie moralne." Owszem jest ale cóż z tego? Skoro człowiek nie jest świadomy tego, że jest manipulowany i jego decyzje tak na prawdę nie są jego decyzjami.            Kłamstwo nie jest tanie. Manipulacja jest w pewnym stopniu kłamstwem i również potrzeba wiele starań by udało się otrzymać zamierzony efekt. 
        Występowanie znanych aktorów, wokalistów bądź osób po prostu znanych i poważanych w reklamach to tylko jeden rodzaj skutecznej manipulacji. Przekonanie widza o tym, że produkt jest dobry i skuteczny poprzez wykorzystanie sympatii do takiego Z. Chajzera, M. Kondrata czy wiecznie młodego K. Ibisza. 
   Musimy być bardziej ostrożni na obietnice bez pokrycia. Wiele takowych widzimy chociażby na facebooku. Mącą nam w głowach by tylko zdobyć popularność i zyski. Tak na prawdę nie mamy świadomości jak jeden "lajk" potrafi wiele zdziałać. Lajk pociąga innego lajka, popularność wzrasta...
      Coraz więcej ludzi nie uważnie klika na stronki, które każą nam się zalogować przez facebooka. Nie jestem taki naiwny nie dam się wyrolować. Po kliknięciu wyskakują nam samowolnie jakieś informacje spamerskie typu "Pierwsza wpadka Papieża Franciszka", a głupia masa klika wchodzi i infekuje innych, a zarazem samych siebie. Nie wiadomo czy w takim linku nie ma wirusów, które mogą zadziałać bardzo szkodliwie na naszego laptopa czy komputer stacjonarny. 
Pomyślmy dwa razy lub dziesięć zanim uwierzymy w jakąś sensacje bez pokrycia. Nie dajmy się manipulować. Nie klikajmy w nie sprawdzone linki. Bo inaczej sensacja kupi nas...
No podsumowywując koala nie zaatakuje Cię bo smak mięsa nie jest jej znany. 
          
           Kazimierz  Kaczorowski.