Ciasteczka

niedziela, 3 stycznia 2021

Zima 2020

W Szczecinie śnieg tej zimy kapryśny bardzo.

Grudniowy przespałem bo sypiać długo lubię.

Niby padał jednego poranka i stopniał przed południem.

Takim padaniem w mieście dzieci gardzą...


Jak większość roku beznadziejna tak i zima słaba.

Choć nie o pogodę lecz pandemię chodzi tu głównie.

Przez wiele miesięcy broczyliśmy w tym gównie...

Zwieńczeniem roku medialna nagonka i sylwestrowa obława.


To i nie dziw, że w styczniu nadzieję pokładamy

Na lepszą przyszłość, zdrowie i pogodę ducha.

Niech kończy się już pandemiczna szarość i plucha,

Niech opadnie biała pierzynka i w końcu się wyturlamy.


K.K.

Niedziela, 3.01.2021

sobota, 2 stycznia 2021

Tęsknota

Poranna kawa wypłucze dzisiejszy sen

By zmartwień potok zatamować stworzy mur. 

Powstanie zatem wysoka tama

I zbiornik pełen milczących słów.


K.K. 

Sobota 2.01.2021

Vincent

Miłością jego późną płótna i ziemistych barw paleta.

Wieśniacy i garść kartofli to obraz życia...

Natura żywa jak i martwa, dachy i rynsztoki olejowane.

Wreszcie przemiana dostojna impresjonistyczna.

Twory z innego świata w morskich barwach widziane.


Niedoceniony za życia.

Jednego obrazu sprzedawca.

Cierpienia zaznał smak gorzki.

Myślami błądził do gwiazd, do gwiazd!

Pełnym sercem nie na pół gwizdka,

Nie spacerem lecz sprintem.

piątek, 16 października 2020

 Wzdycham

Bo mój świat stoi w miejscu

Dekadę podobnie ta czynność wygląda

Dźwięk odrobinę się zmienił przez struny

Przepalone tytoniem i mentolem 

Lecz uczucie te samo bezsilność i niechęć 

To nie lenistwo to materiału zmęczenie

Już nawet ojciec mówi że rzadsze mam włosy

Oswajam się z faktem powoli 

Dziad o włosach zapomniał przed laty

Oswajam się z losem niepewnym


K.K. 20.10.2019 

czwartek, 17 września 2020

Jesienią

Masala chai w dużym kubku
Para ciepłych skarpetek w łóżku 
Zapachowa świeczka niegdyś palona
Książka na stoliku nocnym skończona