Ciasteczka

wtorek, 21 stycznia 2020

Camellia sinensis

Ceremonia japońska łaknie jadeitu i tatami maty.
Ceremonia polska pragnie zachwycać swoich gości.
Od wieków kraina ta znana jest z wielkiej otwartości.
Nasz naród bardzo późno poznał czaju aromaty.

Przyjacielu życie za krótkie na zwietrzałe herbaty.
Jako laik nabyłem po taniości ziele wątpliwej jakości.
Dziś wiem, że nie warto szczędzić na zdrowiu i przyjemności.
Skosztowałem, zapłakałem i spisałem na straty.

Przypłynęła do nas z Indii ledwo lat temu trzysta,
A znajdziesz ją w każdej kuchni w każdym domu.
Chińska, asamska, japońska z przyprawami lub czysta.

Nie ważne czy pogoda słoneczna, czy mglista,
Delektujesz się w ciszy lub przy muzyce z gramofonu.
Lecz pamiętaj o etykietach nawet gdy jest to instant.

Kazimierz Kaczorowski
Szczecin 21.01.2020

środa, 15 stycznia 2020

Suweren lub psalm do ludu

Ludu mój ludu czego się trwożycie?
My wam zapewnimy dostatnie życie.

Chcecie płacy minimalnej stawke wznosić?
Już zrobione nie musicie dalej prosić.
Modernizację służby zdrowia i uzdrowienie?
Wdrażamy zmiany, poczekacie na uzupełnienie.

Ludu mój ludu czego się trwożycie?
My wam zapewnimy dostatnie życie. 

Dla młodych otwarte uczelnie wyższe i podyplomówki.
Połączymy licea, technika i zawodówki.
Bezrobocie zniknie spełnimy Tuska obietnice.
Będziecie chcieli wracać, a nie wyjeżdżać za granicę.

Ludu mój ludu czego się trwożycie?
My wam zapewnimy dostatnie życie. 

Wznowimy zamknięte linie kolejowe.
Jeśli chcecie wybudujemy też nowe.
Dokończymy to cośmy cztery lata temu rozpoczęli.
Dlatego chcemy byście i wy nas chcieli. 

Kazimierz Kaczorowski
Szczecin 15.01.2020

środa, 8 stycznia 2020

Krótko o moim życiu.

Ja głownie dryfuję między oceanem spokoju i radości a oceanem strachu o lepsze jutro.
Często wpływam na morze przyjaźni i czasami cumuję na przylądku rodzina.
Bywa, że targnę się raz na kilka lat na wyprawę w głąb rzeki miłości by powrócić z prądem na nowo w bezkres oceanów.

Kazimierz Kaczorowski Szczecin 8.01.2020

niedziela, 5 stycznia 2020

Decyzje

Tam dom Twój gdzie serce Twoje
Moje już dawno złamane na dwoje
Część skrępowana kwiatów polnych łodygami
Zaś druga przybita do ściany gwoździami

Jedna połowa boli druga tylko krwawi
Nie ma sposobu by połączyć by naprawić
Czasu nie cofniesz decyzji również
Jeśli żałować to braku bliskości głównie

Jak zdarta płyta sekwencje powtarza
Winylu nie naprawisz to się nie zdarza
Jeden łyk za dużo muzyka przerwana krzykiem
Nie nazwiesz tego nałogiem prędzej nawykiem

Tam gdzie oszczerstwa ziarno zasiane
Zgniłe owoce będą zbierane
W koszach zawiści uprzedzeń i niezrozumienia
Nie uzbiera się odrobina przebaczenia







czwartek, 18 lipca 2019

Znamy się tylko z facebooka.
Ktoś komuś wysłał zaproszenie
Ktoś po prostu akceptował
I wisi w powietrzu ta znajomość
Od dobrych lat kilku

Niepewność, nieśmiałość
czy brak czasu
To tylko kilka z powodów
by unikać kontaktu.
Okienko czatu otwarte.

Przeglądamy te story,
Te życzenia zbiorowe
Te informacje o sobie
Wyczekujemy statusów
że wolny, że w związku
że zdrowy, czy w chorobie.

Spoglądamy na siebie
choć pośrednio w jotpegi
I widzimy część życia,
W które nigdy nie wejdziemy.